Wszyscy jesteśmy kresokłamcami?

2016-06-02 17:25

Na portalu społecznościowym Facebook działa otwarta grupa "Wszyscy jesteśmy Kresowiakami" - należny do grupy dokładnie 9099 osób.

Nic w tym złego, pamięć o przeszłości, o swoich przodkach, to przecież pozytywne cechy każdego narodu.
Niestety czasem wspomniana pamięć nacechowana jest uczuciami i działaniami negatywnymi, w tym konkretnym przypadku właśnie tak jest.
Otóż na grupie o której mowa, pojawił się post mówiący o tragicznych wydarzeniach na Wołyniu w roku 1943-im. W poście tym pojawia się sześć fotografii - dowodów zbrodni o których mowa.

 

 

 

                               link do tekstu:  "Wszyscy jesteśmy Kresowiakami"

Jednak wszystkie zdjęcia mające obrazować rzekome zbrodnie UPA, to fałszywki i manipulacje. Tylko jedna z nich dotyczy polsko-ukraińskiego konfliktu, ale i tak nie pochodzi z Wołynia a z terenów obecnej Polski:                              

 

 foto nr 1 - przedstawia zbrodnie NKWD dokonana w 1940 roku w Włodzimierzu Wołyńskim:        

                                                      

http://www.segodnya.ua/regions/lvov/na-volyni-pod-ctenami-tjurmy-nashli-400-ckeletov-kazhdyj-5-j-%E2%80%93-rebenok.html   

 

 http://wiadomosci.dziennik.pl/historia/wydarzenia/artykuly/436937,szczatki-polakow-zamorodowanych-przez-rosjan-100-osob-pogrzebanych.html

 

 

 

foto nr 2 - przedstawia według tego źródła zamordowaną ukraińska rodzinę w miejscowości Zborów:


https://en.wikipedia.org/wiki/Zboriv#/media/File:Bundesarchiv_Bild_183-A0706-0018-030,_Ukraine,_ermordete_Familie.jpg

 

foto nr 3 - jedyna fotografia, jaka przedstawia faktycznie polskie ofiary ukraińsko-polskiego konfliktu. W  danym wypadku mowa o osobach dorosłych, jakie według źródeł ukraińskich, były ukarane za wcześniejsze akcje antyukraińskie, ale to nie jest Wołyń ani rok 1943.


 

 

 

 

foto nr 4 - przedstawia ofiary zbrodni sowietów w Metgethen


https://en.wikipedia.org/wiki/File:Germans_killed_by_Soviet_army.jpg

 

 

 

foto nr 5 - przedstawia ofiary zbrodni sowietów w Nemmersdorf


http://beam-truth.livejournal.com/830457.html?thread=196089

 

 

 

foto nr 6 - przedstawia ofiary mordu dokonanego we Francji z roku 1870:


https://fr.wikipedia.org/wiki/Jean-Baptiste_Troppmann

 

Dzień wcześniej na tej samej grupie, pojawia się zestaw tych samych fotografii, uzupełnionych jeszcze jedną dodatkową fotką - tym razem przedstawia ona zbrodnie sowieckich żołnierzy: 












 link do tekstu:
https://www.facebook.com/groups/330589593629255/
permalink/1156914770996729/?hc_location=ufi
foto według jednych źródeł przedstawia polska 
dziewczynę zgwałconą i zamordowaną przez sowietów:
 
według innych źródeł jest to zamordowana przez sowietów Niemka:

 

Jaki cel mają takie działania, czy przypadkiem nie chodzi oto, aby poprzez wizualne obrazy wzbudzać wśród społeczeństwa nienawiść do Ukraińców?
W historii polsko-ukraińskich konfliktów jest dostatecznie dużo wydarzeń, poprzez które wzajemnie możemy mieć do siebie pretensje, jest wystarczająca ilość krzywd wyrządzonych nawzajem sobie, aby jedni i drudzy mieli co wypominać swoim sąsiadom, mamy za co wzajemnie się przepraszać (jeśli u kogoś jest taka potrzeba). Ale jak można tak kłamać, manipulować i fałszować?

Jak długo jeszcze ci ludzie będą bezkarni, jak długo będą poprzez swoje oszustwa i falsyfikacje, wzbudzać wśród Polaków nienawiść do Ukraińców?
Czy ktoś zrobi w końcu z tym porządek?
Jak podli i nikczemni muszą być ludzie, którzy to robią, podpierając się przy tym hasłami "Nie o zemstę nam chodzi a o pamięć"? Jak długo jeszcze ludzie ze środowisk kresowych, złapani wielokrotnie na swoich kłamstwach i manipulacjach, będą jeszcze nadawać ton polskiej polityce historycznej?

Ile jeszcze ich kłamstw musi wyjść na jaw, aby Polacy zrozumieli, że są przez nich oszukiwani?

Warto również zwrócić uwagę na fakt, że nikt z ponad 9 tysięcznej grupy uczestników, nie zamieścił komentarza krytykującego tą bezczelną manipulację. Niemożliwym jest, aby nikt z tak liczniej rzeszy uczestników nie znał pochodzenia tych fotek, zwłaszcza, że często są to ludzie interesujący się historią. Wniosek jaki pojawia się sam - osoby, które wiedzą, jakie jest pochodzenie tych fotografii, mają pełną świadomość tego, że odbywa się tam zafałszowywanie rzeczywistości i zupełnie im to nie przeszkadza.... a gdzie sumienie i uczciwość?

 

                                                                                                        Dobrodziej

 

P.S.

Jak okazuje się, jedynym administratorem grupy "Wszyscy jesteśmy Kresowiakami" jest Stanisław Srokowski, osoba dość znana, autor scenariusza do filmu "WOŁYŃ".

 Film nie pojawił się jeszcze na ekranach, jednak już od dawna wzbudza kontrowersje. Powyższy tekst, jest kolejnym dowodem na to, że "prawda" Srokowskiego, to pojęcie z prawdą nie mające nic wspólnego.


Panie Srokowski, kłamstwo ma krótkie nogi...